Europarnik

Wpisy

  • wtorek, 29 czerwca 2010
  • wtorek, 22 czerwca 2010
  • wtorek, 15 czerwca 2010
  • czwartek, 10 czerwca 2010
    • Brudna gra homo

      W lipcu ulicami Warszawy ma przejść parada gejowska. Już jest promowana, i to w cyniczny sposób.

      Plakat zachęcający do udziału w paradzie

      Akcja gejów uderza w środowisko narodowo-patriotyczne.

      Gej z plakatu, zachęcający do udziału w paradzie, do złudzenia przypomina Jarosława Kaczyńskiego. Różni się tylko strojem, biżuterią, makijażem, kolorem włosów oraz wydatnymi ustami, jakich nie ma kandydat Obozu Patriotycznego.

      Jak widać, środowiska wrogie tradycji katolickiej nie cofają się przed niczym w swojej brudnej grze!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      europaprykarz
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 czerwca 2010 16:10
    • Myśliwy namierzony

      Wyjaśniła się zagadka tajemniczego amatora krokodyli z Illinois. Jest nim Bronisław Komorowski.

      Po analizie nagrania, dokonanej na zlecenie sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, okazało się, że osobą siedzącą w łódce jest Bronisław Komorowski. Filmuje on "Forfitera", a następnie podejmuje z nim walkę za pomocą wiosła.

      Nagranie z 2009 roku najprawdopodobniej zamieścił w internecie wspominany w filmie "śfagier" Bronisława Komorowskiego. Dla niepoznaki głos Komorowskiego został zniekształcony, fakty wskazują jednak jednoznacznie kto jest bohaterem nagrania.

      - Kandydat Platformy, jako zapalony myśliwy i pasjonat kajakarstwa, wypuścił się do Ameryki w poszukiwaniu mocnych wrażeń. Przyjął tamtejsze zwyczaje i język Polonusów. Podczas feralnej wyprawy chciał krokodyla upolować, później jednak sam musiał walczyć o przetrwanie. Niestety, wygrał - powiedział anonimowo jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości.

      Nieoficjalnie wiadomo, że istnieją inne filmy z ataku "Forfitera" z Illinois, na których krokodyl wskakuje Bronisławowi Komorowskiemu do kajaka. Rozgrywa się tam dramatyczna walka, pełna wrzasków i kłapnięć stalowych szczęk, z której ostatecznie Komorowski wychodzi zwycięsko.

      Skutki amerykańskiej przygody Komorowskiego dają o sobie znać do dziś. Kandydat Platformy ma problemy ze skupieniem, jest rozkojarzony, źle sypia. Największą traumą było dla niego odwiedzenie terenów zalanych powodzią, gdyż od ubiegłorocznej przygody w USA unika wody. Świadkowie do których udało nam się dotrzeć twierdzą, że stojąc na brzegu Komorowski wielokrotnie wykrzykiwał do premiera Tuska: "Tam! Tam jest!", wskazując na zarośla, w których rzekomo ukrywa się jego prześladowca, krokodyl "Forfiter".

      Także podczas kręcenia spotu wyborczego trzeba było mozolnie powtarzać nagrania, ponieważ w kluczowym momencie kandydat Platformy mylił się mówiąc: "A kiedy ktoś spyta, konkretnie z jakiej części Polski, odpowiadam: konkretnie z Illinois".

      Poniżej atak krokodyla na kajak Bronisława Komorowskiego:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      europaprykarz
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 czerwca 2010 15:25